środa, 7 marca 2018

zachód marzeń

                                    


Odbyliśmy  wycieczkę jeepami na największą pustynię swiata - Rub al Khali.  Oczywiście 
jeepy bardzo nas zdziwily, ponieważ były najwyższej klasy,klimatyzowane i przestronne. 
W każdym jeepie mielismy swojego przewodnika, który był takze kierowcą. Nasz nazywał się Mohammed. Był bardzo miły, przez całą drogę nas zagadywał, robił sobie z nami zdjęcia, i śpiewał swoje melodie. 
Po krótkiej przerwie na stacji, nas bardzo zadziwił, ponieważ puścił polską piosenkę:)
Był to bardzo miły gest, a także uczyliśmy się nawzajem słówek i zwrotów. 








Mohamed przez całą drogę troszczył się o nas, częstując róznymi słodkosciami.  Cieszył się tą wycieczką możnaby powiedzieć bardziej niż my! 

Na samej pustyni było bardzo gorąco. Ok. 35 stopni.
Powiedzieć mogę ze smiałością, że każdy zachowywał się jak dziecko tuż po dotarciu. 
Skakaliśmy po piasku, biegaliśmy, rzucaliśmy się nim i zdobywaliśmy najwyższe szczyty wielkiej piaskownicy:)


 

 Mieliśmy okazję być do zachodu słońca. Kiedy słońce zaszło momentalnie zrobiło się ciemno i zimno.  Ale z pewnością ten widok był wart wszystkiego. Z chęcią bym powtórzyła ponownie swoją wyprawę, tylko tym razem z noclegiem na pustyni obowiązkowo!

Jako ciekawostkę powiem, że tą pustynie odwiedzają 3 narodowości : Polacy, Włosi i Niemcy.
Jest tam górka tkz "polaków" gdzie sami polacy przyjeżdżają.

Mam nadzieje, że jeszcze powtózę swoją wyprawę na pustynie, ponieważ  ten widok był wart wszystkiego :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

cudowne wschody słońca...