Będąc na ich bazarze, każdy dawał mi próbkę ich perfum, oraz psikał mi rękę nimi. Po zakupach moja ręka była cala wypachniona.
Ich najbardziej charakterystycznym i popularnym zapachem jest perfum "Sułtana" używany zarówno przez mężczyzn jak i przez kobiety.
Oprócz perfum, symbolem Omanu są Kadzidła. Drzewa kadzidłowe można zauważyć na każdym kroku. Wchodząc niemalże do każdego pomieszczenia, czy sklepu, można było poczuć cudowny zapach.
Byliśmy jedynymi turystami na tym bazarze. Z pozoru czuliśmy się dziwnie, ale Omańczycy nas traktowali jak swoich przyjaciół. Pytali się skąd jesteśmy, mówili nam "Dzień dobry" po polsku, chcieli nas uczyć swoich słowek po arabsku, a także częstowali nas swoimi wyrobami co było bardzo miłe. Dla nich nie liczyły się pieniądze, tylko liczyła się rozmowa z turystą. Nikt na nic nikogo nie namawiał tak jak to bywa w krajach typu Zanzibar czy Kuba, gdzie turysta nie może przejść spokojnie koło tubylca



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz