sobota, 24 lutego 2018

Obżarstwo, pierwszy stopień do piekła. Ale tam sobie mogłam pozwolić na to

Jedzenie tam było wręcz wyśmienite. W hotelu , na ulicy czy w restauracji  można było zjeść typowo arabskie jedzenie. Także były tam hinduskie przysmaki ponieważ nie zapominajmy ale jest tam dużo hindusów :)
W hotelu wszystko zawsze było świeże i dopracowane przy kucharzy, którzy prawie każde danie robili na naszych oczach.Miałam okazje nad morzem z rana zjeść typowe Omańskie śniadanie. Był tam omlet, ziemniaki, placek pita oraz rózne pasty i hummus.


Śniadanie było podawane na małych patelenkach a reszta była w małych miseczkach. Do tego piłam tradycyjną kawę omańską która jest gorzka z dużą ilością daktyli. Jest to ich tradycyjny napój. 
Wszystkie potrawy były przyprawione bardzo mocno przyprawami. Z reguły były ostre.


Bardzo popularne były też daktyle, które były dodawane do ciast, krakersów  . Są doskonałym dodatekiem do porannej kawy.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

cudowne wschody słońca...